Leki z grupy inhibitorów SGLT2, stosowane w cukrzycy typu 2, niewydolności serca i przewlekłej chorobie nerek, konsekwentnie podnoszą poziom hemoglobiny i hematokrytu. Wynika to z dużej metaanalizy opublikowanej w czasopiśmie JAMA, którą kierował nefrolog i internista dr Michele Eisenga. Znaczenie kliniczne tej zmiany nie jest jeszcze jasne.
Co zbadano
Naukowcy zebrali dane z 85 randomizowanych badań klinicznych, w których wzięło udział łącznie 70 543 osób z cukrzycą, chorobami układu krążenia, niewydolnością serca i przewlekłą chorobą nerek. Wyniki osób przyjmujących inhibitory SGLT2 porównano z grupami otrzymującymi placebo lub inne leki obniżające poziom glukozy.
Po medianie obserwacji wynoszącej 24 tygodnie hemoglobina była u pacjentów leczonych inhibitorami SGLT2 wyższa średnio o 0,60 g/dl, a hematokryt o 2,36% w porównaniu z grupami kontrolnymi. Różnica jest niewielka, ale powtarzała się w kolejnych badaniach.
Wcześniejsze próby kliniczne już sugerowały taki efekt. Nie było jednak jasne, jak duży jest on naprawdę i z czego wynika. Ma to znaczenie, bo anemia często towarzyszy przewlekłej chorobie nerek i niewydolności serca. Oznacza ona niski poziom hemoglobiny i gorszy transport tlenu w organizmie.
Erytropoetyna i gospodarka żelazem
Badacze przyjrzeli się też wskaźnikom związanym z metabolizmem żelaza i produkcją czerwonych krwinek. U osób przyjmujących te leki stwierdzono wyższe stężenie erytropoetyny (EPO), czyli hormonu pobudzającego szpik kostny do wytwarzania czerwonych krwinek.
Jednocześnie spadały saturacja transferyny i poziom ferrytyny, a stężenie żelaza w surowicy pozostawało w większości bez zmian. Autorzy interpretują to jako sygnał, że organizm uruchamia zapasy żelaza, aby wesprzeć zwiększoną produkcję krwinek czerwonych.
Czy to ma znaczenie dla pacjentów
Na tym etapie nie ma podstaw, by mówić o bezpośredniej korzyści dla chorych. Wzrost hemoglobiny i hematokrytu był stosunkowo niewielki. Nie wiadomo też, czy przyczynia się on do udokumentowanych wcześniej korzyści tych leków dla serca i nerek. Potrzebne są dalsze badania, które pokażą, czy zmiany w produkcji krwinek i gospodarce żelazem odgrywają w tym jakąkolwiek bezpośrednią rolę.
Co to oznacza w Polsce
Inhibitory SGLT2, popularnie nazywane gliflozynami, są w Polsce i innych krajach UE dostępne i stosowane w leczeniu cukrzycy typu 2, niewydolności serca oraz przewlekłej choroby nerek. Artykuł nie omawia sytuacji w Polsce, więc nie wiadomo, czy wyniki wpłyną na krajowe zalecenia.
Dla pacjentów wniosek jest praktyczny: jeśli przyjmujesz gliflozynę, nieco wyższe wartości hemoglobiny czy hematokrytu w morfologii mogą mieć związek z lekiem. Z kolei niższa ferrytyna może wynikać z opisanego mechanizmu. Wyniki badań laboratoryjnych powinien jednak zawsze interpretować lekarz prowadzący. Nie należy samodzielnie odstawiać ani zmieniać leków.
- Skala efektu: hemoglobina wyższa średnio o 0,60 g/dl, hematokryt o 2,36%.
- Mechanizm: wyższa erytropoetyna i mobilizacja zapasów żelaza.
- Znaczenie kliniczne: na razie niepotwierdzone.
Źródło: Medical Xpress – „Large meta-analysis sheds new light on how SGLT2 inhibitors affect blood and iron parameters”











