Zapomnij o fontannach i bulgoczących kamieniach. Zamiast nich możesz urządzić maleńki staw w starym wiadrze lub plastikowym pojemniku. Wystarczy naczynie, które nie przecieka, a w ogrodzie pojawią się owady, żaby i traszki.
Stawy wracają do łask
W latach 90. w Wielkiej Brytanii ogrodnicy zachwycali się tak zwanymi water features, czyli ozdobnymi elementami z wodą. Dziś wyraźnie widać zmianę trendu. W ogrodach pokazywanych na prestiżowej wystawie Chelsea Flower Show od lat dominują subtelne strumyki w oprawie ze stali kortenowej, eleganckie lustrzane oczka i naturalistyczne potoki. Fontanny i szemrzące głazy należą do rzadkości. Modne są stawy, i to wcale nie te duże.
Staw kojarzy się z folią, algami i kłopotliwą pielęgnacją. Tymczasem można go zrobić nawet z miski do mycia naczyń. Jeden z opisanych przykładów to oczko mniejsze niż kartka A3, obłożone kamieniami i terakotowymi doniczkami, urządzone w niewielkim miejskim ogrodzie.
Co zyskujesz dzięki mikrostawowi
- Więcej zwierząt. Do wody przylatują ważki i łątki, a zaglądają do niej żaby i traszki.
- Naturalna ochrona przed szkodnikami. Płazy i owady przyciągają ptaki, nietoperze i coraz rzadsze jeże. Pomysł na staw może wynikać choćby z chęci pozbycia się ślimaków.
- Bezpieczeństwo i oszczędność miejsca. Mały zbiornik dobrze sprawdza się tam, gdzie jest mało przestrzeni albo są małe dzieci.
- Ponowne użycie rzeczy. Może to być stare galwanizowane wiadro albo plastikowy pojemnik. Jedno wiadro służy w ogrodzie od pięciu lat.
Jak urządzić taki staw
Potrzebujesz pojemnika, który nie przecieka. Jeśli ma nieszczelności, wyłóż go folią do oczek wodnych. Możesz wkopać go w ziemię albo postawić na powierzchni, wybór należy do ciebie.
Ważne jest miejsce. Staw powinien dostawać trochę światła, ale w pełnym słońcu szybko zazieleni się od glonów. Dno wyłóż dużymi kamieniami, kawałkami starej cegły lub odwróconymi doniczkami. Te twarde elementy się nie przesuną, a drobne zwierzęta będą mogły na nich przysiąść. Ułóż je tak, by łatwo było wejść do wody i z niej wyjść.
Napełnij pojemnik wodą deszczową i dopiero potem sadź rośliny. Rośliny wodne okazują się zaskakująco odporne i zróżnicowane, a staw dobrze radzi sobie prawie bez ingerencji. W opisanym przypadku wystarczył gotowy zestaw czterech roślin w siatkowych koszykach, przeznaczony do cienia. Po pięciu latach rosły w nim yerba mansa o delikatnych, kremowych kwiatach i smukły oczeret.
Co to oznacza w polskich warunkach
Pomysł można bez trudu przenieść do polskiego ogrodu, na działkę, a nawet na balkon lub taras, jeśli masz tam miejsce na większy pojemnik. Gotowe zestawy roślin wodnych znajdziesz w sklepach ogrodniczych, a deszczówkę zbierzesz z rynny lub beczki. Nie potrzebujesz pozwoleń ani sprzętu.
Pamiętaj, że w Polsce większość płazów, w tym żaby i traszki, jest objęta ochroną gatunkową. Dlatego najlepiej pozwolić, by zasiedliły staw samodzielnie, bez przenoszenia ich z innych miejsc. Dodatkowo mikrostaw nie wymaga pompy ani prądu. Zostaw go w spokoju, a ogród sam zrobi resztę.
Źródło: The Guardian – „Forget water features – a tiny pond will bring wildlife to your garden”













